Panie Prezydencie,
Polskie Amazonki - Ruch Społeczny jako reprezentant wszystkich chorych na raka w Polsce zgodnie z art. 122 ust. 5 Konstytucji RP zwraca się do Pana Prezydenta o niepodpisanie uchwalonej przez Sejm RP w dniu 29 października 2010 r. i przyjętej przez Senat w dniu 17 listopada 2010 r. ustawy o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Szersze aspekty ekonomiczne dotyczące radykalnej zmiany wspierania zatrudniania osób niepełnosprawnych sformułowała w liście otwartym do Pana Prezydenta Ogólnopolska Baza Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.
Polskie Amazonki - Ruch Społeczny pragnie zwrócić uwagę Pana Prezydenta na jeden zasadniczy punkt ustawy: od 2012 r. przewidziano wydłużenie czasu pracy dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym i umiarkowanym z 7 do 8 godzin.
Panie Prezydencie,
Polskie Amazonki - Ruch Społeczny oraz liczne stowarzyszenia Amazonek w całej Polsce od lat starają się walczyć ze stereotypami i mitami, związanymi z rakiem, m.in. popularnym przekonaniem, że „rak to wyrok". Jest to droga trudna i żmudna, ponieważ wiele pacjentów, jak wynika z przeprowadzonych przez nas badań, w związku ze zmianą statusu po zachorowaniu wybiera status człowieka chorego. Dominuje „strategia renta", pozwalająca trwać w statusie człowieka chorego: daje komfort chorowania i pozwala przeczekać do emerytury. Renta, choć niewielka, staje się zabezpieczeniem, a także jedynym rozwiązaniem w miejscowościach, gdzie brakuje pracy, a w przypadku raka piersi, gdzie obserwowana jest feminizacja biedy. Status rencistki i chorej na raka jest znacznie wyższy niż status bezrobotnej. Jak wynika z danych statystycznych, na raka chorują coraz młodsze osoby, które mimo wszystko mają długie życie przed sobą. One już wiedza, że rak nie zawsze jest chorobą śmiertelną i że tak jak rak piersi, staje się on często chorobą przewlekłą. Te młode osoby za wszelką cenę chcą wrócić do pracy. Jednak wyczerpanie uciążliwym leczeniem onkologicznym, różne powikłania (np. w raku piersi tzw. obrzęk limfatyczny ręki po stronie operowanej piersi) sprawiają, że za wszelką cenę walczą o rentę. Te kobiety boją się powrotu do pracy, boją się zachowań dyskryminacyjnych w postaci przenoszenia na inne stanowisko, sugerowania przejścia na rentę, niezadowolenia współpracowników, obawiających się, że będą musieli przejąć za chorą jej obowiązki.
W tej sytuacji rozwiązaniem jest, jak do tej pory, o godzinę krótszy dzień pracy i 10 dni urlopu więcej. Godzina to niewiele dla człowieka zdrowego, ale zgodnie z innym porzekadłem, „zdrowy chorego nie zrozumie". Wprawdzie ustawodawca sugeruje, że siedmiogodzinny dzień pracy będzie utrzymany, jeśli niepełnosprawny dostarczy kolejne zaświadczenie lekarskie, ale jest to rozwiązanie nakręcające biurokrację i dostarczające niepotrzebne pracy i tak zajętym onkologom.
Panie Prezydencie,
Co roku na raka piersi zachorowuje około 15 tysięcy Polek, ponad 5 tysięcy umiera. Wkrótce u co czwartego Polaka zostanie zdiagnozowany jakiś typ nowotworu. Pozwólmy tym ludziom wrócić do pracy i zapewnijmy im jakikolwiek komfort. Apelujemy przede wszystkim w imieniu nas samych, chorych na raka piersi. Kobiety z rakiem piersi są na rynku pracy defaworyzowane potrójnie, a często nawet poczwórnie - jako kobiety, jako kobiety 50+, jako niepełnosprawne i często jako słabiej wykształcone.
Łączymy wyrazy szacunku
Elżbieta Kozik
Prezes Zarzadu
Anna Mazurkiewicz
Członek Zarządu
— masz wybór!
Instalacja nowej przeglądarki jest prosta, szybka i 




Komentarze:
Twój komentarz:
Pseudonim:
Treść: